|
16-22.11.2009 - Le Bourget k/Paryża O tym wspaniałym mieście jakim jest Paryż powiedziano już tyle ciepłych słów, że mogłoby się wydawać że nic nowego nie jesteśmy w stanie już więcej dodać. Nie ma na świecie drugiego miasta tak dobrze znanego ludziom, którzy nigdy wcześniej w nim nie byli. Zarówno historia, kultura, kuchnia jak i moda paryska są odczuwalne na każdym bulwarze czy placu stolicy Francji. Grupa osób wybierająca się na wycieczkę organizowaną przez Polską Izbę Pogrzebową oraz PHU Krzysztof Wolicki jechała tam nie tylko z zamiarem zwiedzania i podziwiania cudownych zabytków. Głównym celem była wizyta na międzynarodowym SALONIE DE L’ART FUNÉRAIRE oraz poznanie struktury i sposobu funkcjonowania sektora funeralnego we Francji. Jadąc do Paryża wstąpiliśmy na kilka godzin do stolicy Belgii oraz Unii Europejskiej, Brukseli. Udaliśmy się na krótkie zwiedzanie katedry św. Michała i św. Gaduli. (fr. Cathédrale Saints-Michel-et-Gudule) z XII w. Katedra słynie z wspaniałych barokowych rzeźb, pomników oraz kolorowych witraży. Następnie udaliśmy się na Grand Place – centralny punkt stolicy. Na placu centralne miejsce zajmuje ratusz z XV wieku oraz Dom Króla, w którym obecnie znajduje się Muzeum Miejskie. W pobliżu placu znajdują się liczne galerie, butiki, kafejki i restauracje, w których serwowane są najlepsze na świecie mulle. Ostatnim punktem pieszej wycieczki było odwiedzenie 30 centymetrowej statuetki sikającego chłopca Manneken Pies. Dalsze zwiedzanie Brukseli, ze względu na ograniczony czas odbyło się z okien autokaru. Paryż przywitał nas piękną pogodą. Temperatura powyżej 13°C nie jest często spotykana w listopadową polską jesień. Poznawanie stolicy zaczęliśmy od odwiedzenia Luwru. Aby spokojnie przyjrzeć się skarbom Luwru, trzeba przynajmniej kilkunastu długich wizyt. Nam jednak nie starczyło czasu na tak dogłębne zwiedzanie. Udało nam się zobaczyć słynny obraz Leonarda da Vinci, Mona Lisa, Nike z Samotraki, liczne dzieła Delacroix oraz Botticellego. Następnie udaliśmy się w stronę Dzielnicy Łacińskiej. Gwarną i elegancką ulicą St-Germain-des Pres, która jest wizytówką lewego brzegu miasta doszliśmy do zabytkowego kościoła – perły architektury romańskiej. Kolejnym punktem zwiedzania był monumentalny Pantheon oraz île De La Cité z paryską katedrą Notre-Dame. Głównym punktem każdej wycieczki wybierającej się do stolicy Francji jest słynna na całym świecie Wieża Eiffla. Tym razem również tak było. Niestety z powodu wiatru oraz masowej imprezy zorganizowanej pod wieżą dla kibiców piłki nożnej trzeci poziom okazał się zamknięty. Wjechaliśmy więc tylko na poziom 115 metrów, skąd w zachodzącym słońcu podziwialiśmy panoramę miasta. Wieczorem udaliśmy się do hotelu na odpoczynek, wiedząc że następny dzień również zapowiada się intensywnie. Po kolacji okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Pan Sławomir Moch oraz Pan Ryszard Liebchen zaprosili wszystkich uczestników na lampkę wina i mały poczęstunek. Liczne rozmowy branżowe i wymiana doświadczeń sprawiły, że spotkanie trwało do późnej nocy. Zabawom i tańcom nie było końca. Od tego czasu wieczorne spotkania odbywały się każdego dnia. 19 i 20 listopada braliśmy udział w targach FUNERAIRE w miejscowości LE BOURGET, nieopodal Paryża. Gdy tylko przekroczyliśmy wejście hali targowej zostaliśmy zaproszeni przez Prezesa wystawy Pana Remy Berniera do pokoju VIP. Prezes przywitał gości z Polski bardzo serdecznie. Wyraził swoje zadowolenie z obecności Polaków na targach. Wyznał, że bardzo ceni sobie wizyty zagranicznych gości, gdyż to właśnie dzięki nim wystawa zyskuje międzynarodową sławę. Zapewnił, że zarówno on sam jak i pracownicy targów zrobią wszystko, żeby zwiedzający mogli miło wpominać pobyt. Po tym miłym przywitaniu grupa rozpoczęła wielogodzinną wędrówkę po stoiskach targowych. Liczba stoisk opiewała na około 200. Z Polski wystawiało się trzech wystawców. Najczęściej odwiedzane było wspólne stoisko Targów Kielce i Polskiej Izby Pogrzebowej. Oprócz dużej liczby zwiedzających z Polski, i z zagranicy stoisko odwiedzili przedstawiciele międzynarodowej organizacji FIAT-IFTA zrzeszającej firmy z branży pogrzebowej z całego świata. Po rozmowie dotyczącej targów przyszedł czas na zrobienie pamiątkowego zdjęcia. Targi oferowały zwiedzającym szeroki wybór trumien i urn. Największe zainteresowanie wzbudzały trumny firmy Brenner Paul Franz Bildhauer. Trumny artystyczne wykonane z jednego kawałka drewna przeznaczone są dla osób ceniących sobie indywidualność i oryginalność. Wyglądem swoim przypominały sarkofagi dla faraonów. Firma w swojej ofercie posiada także bogaty wybór unikatowych urn. Na targach można było podziwiać różnego rodzaju akcesoria pogrzebowe, wiązanki i wieńce, narzędzia do obróbki kamienia. Wiele firm prezentowało szeroką gamę pomników. Dużym zainteresowaniem cieszyły się firmy prezentujące urządzenia do grawerowania napisów na kamieniu. Gwarno było także przy sprzedawcach kosmetyków i środków chemicznych stosowanych w branży pogrzebowej. Istniała możliwość przyjrzenia się z bliska piecom kremacyjnym. We Francji bardzo popularne, zwłaszcza w ostatnich latach stały się pakiety ubezpieczeniowe. Ofertę swoich agencji przedstawiły na targach liczne firmy. Ogromne wrażenie na zwiedzających zrobił luksusowy karawan Maserati Quattroporte, prezentowany przez firmę Intercar Modena, o mocy 400 koni mechanicznych. Cena pojazdu to bagatela 250 000 euro. Firma prezentowała także ekskluzywny karawan Chrysler. Jest to jedyny na świecie karawan z podwójnym silnikiem – elektrycznym oraz spalinowym. Tylną część auta wykonano z gresu marki Versace. Części drewniane wykonano z drewna tekowego. Prezentowana na wystawie wersja auta jest przystosowana do przewozu dwóch trumien. W zależności od potrzeby można przewozić jedną trumnę. Sugerowana cena auta to 105 000 euro. Swoimi karawanami mogły pochwalić się także inne firmy jak np. Binz. Ciekawe rozwiązanie proponowała firma Passier-Caveaux prezentująca betonowe grobowce, w całości umieszczane pod powierzchnią ziemi. Francuska firma Cineria zaprezentowała na targach skrystalizowane prochy ludzkie umieszczone w przezroczystej formie. Na targach można było zapoznać się z innowacyjnym systemem identyfikacyjnym zmarłych. Na groby nakleja się specjalne kody, które można zeskanować za pomocą telefonu komórkowego. Następnie dostajemy informację o osobie pochowanej w danym grobie. Do juz istniejących danych możemy wpisać swoje wspomnienia i informacje dotyczące zmarłego. W ten sposób powstaje wirtualny katalog pochowanych osób. Spotkałam się zarówno z pozytywnymi jak i negatywnymi opiniami dotyczącymi takowych praktyk. Rzucająca się w oczy wszystkich zwiedzających była reklama francuskiej sieci między innymi domów pogrzebowych Eclerc. Pięcioosobowa grupa ubranych w mundury mężczyzn przechadzała się alejkami hali niosąc nad głowami wielkie żółte balony reklamujące firmę.Przedstawiciele Polskiej Izby Pogrzebowej udali się także z wizytą na stoisko gazety Magazine Funeraire. Jest to branżowa gazeta, w której ukazują się liczne artykuły, relacje z odbytych szkoleń organizowanych dla przedsiębiorców branży pogrzebowej oraz przydatne informacje. Dostaliśmy archiwalne i obecne numery gazety. Sami również przedstawiliśmy nasze pozycje wydawnicze. Poczyniliśmy wstępne ustalenie odnośnie możliwości współpracy pomiędzy PIP a Magazine Funeraire w przyszłości. Targi oferowały udział w licznych seminariach i konferencjach. Odbyły się wykłady związane z administracją i zarządzaniem na cmentarzach oraz ekshumacją szczątków. Tego typu wykłady cieszyły się dużym powodzeniem wśród grupy osób z Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Warszawie. Przedstawiono również procedury dotyczące zajmowania się pomnikami zagrożonymi zniszczeniem. Zaprezentowano także model wyceny pogrzebów. Dużym zainteresowaniem cieszyło się seminarium dotyczące uruchomienia studiów dla branży pogrzebowej. Nie sposób było odwiedzić wszystkie stoiska jednego dnia. Dlatego też, większość gości zaplanowała zwiedzanie stoisk w ciągu dwóch dni.
W czasie pobytu w Paryżu, jeden z dni uczestnicy spędzili na bez wątpienia najbardziej fascynującym cmentarzu na świecie Cimetiere du Pere-Lachaise. Miejsce ostatniego spoczynku znaleźli tu najsławniejsi mieszkańcy Paryża między innymi: malarze Delacroix, Pissarro i Ernst, kompozytor Bizet i Chopin, pisarze Balzac i Moliere, śpiewaczki Callas i Piaf. W 1887 r na cmentarzu założono krematorium utrzymane w stylu bizantyjskim. Jest to jedyna spopielarnia funkcjonująca dla aglomeracji paryskiej. Funkcjonuje w niej 5 pieców kremacyjnych angielskiej produkcji. Dyrektor krematorium wraz z dwoma pracownikami oprowadzili grupę po czterech salach pożegnań. Opowiedzieli także o procesie technologicznym kremacji oraz przedstawili każdy etap cyklu spopielenia. Kilka lat później spopielarnia została otoczona kolumbarium, gdzie przechowywane są prochy. Kolumbaria francuskie różnią się od polskich wymiarem. Te we Francji są mniejsze (30×30×45). W spopielarni oprócz uroczystości typowo religijnych odbywają się także uroczystości świeckie. Zdaniem zwiedzających sala z okrągłą kopułą wyróżniała się spośród innych zwiedzanych obiektów należących do krematorium. W jasnym świetle kolorowe witraże nadawały wnętrzu odpowiedni nastrój. Uczestnicy wyznali także, że krematorium nie zrobiło na nich wielkiego wrażenia. Jak powiedział jeden z wycieczkowiczów nasze polskie krematoria są nowocześniejsze a otoczenie bardziej eleganckie. Podobne odczucia dotyczyły zwiedzanego przez nas domu pogrzebowego Pompes Funebres Est Santilly. Pracownik zakładu zwiedzanie rozpoczął od przedstawienia sali, w której znajdowały się różnego rodzaju pomniki oraz kolumbaria. W kolejnym pomieszczeniu znajdowały się wzorniki trumien oraz akcesoriów pogrzebowych dostępnych dla klientów. W domu pogrzebowym znajdowała się chłodnia oraz sala, w której przygotowuje się zwłoki. Jest także niewielka kaplica i sala pożegnań. Obok domu pogrzebowego znajduje się cmentarz de Goussainville. Alejki na cmentarzu są ponumerowane, co sprawia, że bez problemu można odnaleźć szukany grób. Oglądane cmentarze charakteryzowały się czystością i schludnością. Jednakże nie różniły się wiele od polskich.
Będąc w Paryżu udaliśmy się także do miejsca, które od wieków żyje własnym rytmem, niemal zupełnie ignorując ruchliwą metropolię, rozciągającą się u jego stóp. Dzielnica Montmartre zwana przez paryżan wzgórzem to kolebka kabaretu i kankana, ale także dzielnica poetów, pisarzy i malarzy. Brukowe, wąskie uliczki prowadzące na szczyt, na którym wznosi się Bazylika Sacre-Coeur pozwalają spojrzeć na Paryż zupełnie z innej strony. Paryż frywolny, zaczepny a czasami sprośny. Bazylika Sacre-Coeur to niezwykła kompozycja neobizantyjskich kopuł, baszt i wieżyczek. Ze schodów przed świątynią rozlega się niezwykły widok na tętniące życiem miasto. Wieczorem nasyceni klimatem Montmartre udaliśmy się do najstarszego kabaretu paryskiego La Belle Epoque. O dobrej zabawie w kabarecie może świadczyć fakt, że zakończenie spektaklu planowano na 23.40, a goście opuścili go o 1.40. Dobre humory nie opuszczały nas nawet w autokarze gdzie śpiewom i tańcom nie było końca. Uczestnicy wycieczki wrócili do kraju bardzo zadowoleni choć nie można powiedzieć, że wypoczęci. Niektórzy wyznali, że teraz dopiero muszą wziąć urlopy i zregenerować siły. |
Gdy umarła Ci bliska osoba
Reklama
Biuletyn Izby - grudzień 2011
|

O tym wspaniałym mieście jakim jest Paryż powiedziano już tyle ciepłych słów, że mogłoby się wydawać że nic nowego nie jesteśmy w stanie już więcej dodać. Nie ma na świecie drugiego miasta tak dobrze znanego ludziom, którzy nigdy wcześniej w nim nie byli. Zarówno historia, kultura, kuchnia jak i moda paryska są odczuwalne na każdym bulwarze czy placu stolicy Francji. Grupa osób wybierająca się na wycieczkę organizowaną przez Polską Izbę Pogrzebową oraz PHU Krzysztof Wolicki jechała tam nie tylko z zamiarem zwiedzania i podziwiania cudownych zabytków. Głównym celem była wizyta na międzynarodowym SALONIE DE L’ART FUNÉRAIRE oraz poznanie struktury i sposobu funkcjonowania sektora funeralnego we Francji.
Głównym punktem każdej wycieczki wybierającej się do stolicy Francji jest słynna na całym świecie Wieża Eiffla. Tym razem również tak było. Niestety z powodu wiatru oraz masowej imprezy zorganizowanej pod wieżą dla kibiców piłki nożnej trzeci poziom okazał się zamknięty. Wjechaliśmy więc tylko na poziom 115 metrów, skąd w zachodzącym słońcu podziwialiśmy panoramę miasta. Wieczorem udaliśmy się do hotelu na odpoczynek, wiedząc że następny dzień również zapowiada się intensywnie. Po kolacji okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Pan Sławomir Moch oraz Pan Ryszard Liebchen zaprosili wszystkich uczestników na lampkę wina i mały poczęstunek. Liczne rozmowy branżowe i wymiana doświadczeń sprawiły, że spotkanie trwało do późnej nocy. Zabawom i tańcom nie było końca. Od tego czasu wieczorne spotkania odbywały się każdego dnia.
19 i 20 listopada braliśmy udział w targach FUNERAIRE w miejscowości LE BOURGET, nieopodal Paryża. Gdy tylko przekroczyliśmy wejście hali targowej zostaliśmy zaproszeni przez Prezesa wystawy Pana Remy Berniera do pokoju VIP. Prezes przywitał gości z Polski bardzo serdecznie. Wyraził swoje zadowolenie z obecności Polaków na targach. Wyznał, że bardzo ceni sobie wizyty zagranicznych gości, gdyż to właśnie dzięki nim wystawa zyskuje międzynarodową sławę. Zapewnił, że zarówno on sam jak i pracownicy targów zrobią wszystko, żeby zwiedzający mogli miło wpominać pobyt. Po tym miłym przywitaniu grupa rozpoczęła wielogodzinną wędrówkę po stoiskach targowych. Liczba stoisk opiewała na około 200. Z Polski wystawiało się trzech wystawców. Najczęściej odwiedzane było wspólne stoisko Targów Kielce i Polskiej Izby Pogrzebowej. Oprócz dużej liczby zwiedzających z Polski, i z zagranicy stoisko odwiedzili przedstawiciele międzynarodowej organizacji FIAT-IFTA zrzeszającej firmy z branży pogrzebowej z całego świata. Po rozmowie dotyczącej targów przyszedł czas na zrobienie pamiątkowego zdjęcia.
Targi oferowały zwiedzającym szeroki wybór trumien i urn. Największe zainteresowanie wzbudzały trumny firmy Brenner Paul Franz Bildhauer. Trumny artystyczne wykonane z jednego kawałka drewna przeznaczone są dla osób ceniących sobie indywidualność i oryginalność. Wyglądem swoim przypominały sarkofagi dla faraonów. Firma w swojej ofercie posiada także bogaty wybór unikatowych urn. Na targach można było podziwiać różnego rodzaju akcesoria pogrzebowe, wiązanki i wieńce, narzędzia do obróbki kamienia. Wiele firm prezentowało szeroką gamę pomników. Dużym zainteresowaniem cieszyły się firmy prezentujące urządzenia do grawerowania napisów na kamieniu. Gwarno było także przy sprzedawcach kosmetyków i środków chemicznych stosowanych w branży pogrzebowej. Istniała możliwość przyjrzenia się z bliska piecom kremacyjnym. We Francji bardzo popularne, zwłaszcza w ostatnich latach stały się pakiety ubezpieczeniowe. Ofertę swoich agencji przedstawiły na targach liczne firmy.
Ogromne wrażenie na zwiedzających zrobił luksusowy karawan Maserati Quattroporte, prezentowany przez firmę Intercar Modena, o mocy 400 koni mechanicznych. Cena pojazdu to bagatela 250 000 euro. Firma prezentowała także ekskluzywny karawan Chrysler. Jest to jedyny na świecie karawan z podwójnym silnikiem – elektrycznym oraz spalinowym. Tylną część auta wykonano z gresu marki Versace. Części drewniane wykonano z drewna tekowego. Prezentowana na wystawie wersja auta jest przystosowana do przewozu dwóch trumien. W zależności od potrzeby można przewozić jedną trumnę. Sugerowana cena auta to 105 000 euro. Swoimi karawanami mogły pochwalić się także inne firmy jak np. Binz. Ciekawe rozwiązanie proponowała firma Passier-Caveaux prezentująca betonowe grobowce, w całości umieszczane pod powierzchnią ziemi. Francuska firma Cineria zaprezentowała na targach skrystalizowane prochy ludzkie umieszczone w przezroczystej formie. Na targach można było zapoznać się z innowacyjnym systemem identyfikacyjnym zmarłych. Na groby nakleja się specjalne kody, które można zeskanować za pomocą telefonu komórkowego. Następnie dostajemy informację o osobie pochowanej w danym grobie. Do juz istniejących danych możemy wpisać swoje wspomnienia i informacje dotyczące zmarłego. W ten sposób powstaje wirtualny katalog pochowanych osób. Spotkałam się zarówno z pozytywnymi jak i negatywnymi opiniami dotyczącymi takowych praktyk. Rzucająca się w oczy wszystkich zwiedzających była reklama francuskiej sieci między innymi domów pogrzebowych Eclerc. Pięcioosobowa grupa ubranych w mundury mężczyzn przechadzała się alejkami hali niosąc nad głowami wielkie żółte balony reklamujące firmę.
